Kategorie:



Polecamy:


















Archiwum:





Poprzednie wpisy        



    Victorinox 125 years limited edition


    Ostatnio nabyłem scyzoryk Victorinoxa z limitowanej edycji z okazji 125 lecia firmy.
    Fotka nożyka (tło - rozłożony komputer z chłodzeniem wodnym mojego brata):



    Wypowiedz się (0)



    Gdzie ta wiosna ?




    Wypowiedz się (0)



    Targi EXPOHunting 2013


    W dniach 5-7 kwietnia 2013 r. odbyły się 4. Międzynarodowe Targi Łowieckie EXPOHunting.

















     







     























    W sobotę 6 kwietnia, podczas drugiego dnia targów EXPOHunting, odbyły się pokazy sokolnicze.













     

    Wypowiedz się (1)



    Benchmade 2750 Adamas Auto-Axis




    projekt: Shane Sibert
    stal: D2
    twardość: 60-62HRC
    grubość ostrza: 4 mm
    długość ostrza: 97 mm
    długość całkowita: 225 mm
    materiał rękojeści: piaskowe G10
    blokada: Auto Axis Lock
    waga: 220 g







     

























    Wypowiedz się (0)



    Mały Victorinox




    Wypowiedz się (1)



    Bone Collector




    Wypowiedz się (0)



    Zestaw śniadaniowy


    Taki zestaw sobie skompletowałem:

    Nóż z krzesiwem - kooperacja Mora i Light My Fire.
    Lunchbox z Tesco - wierna ale sporo tańsza kopia lunchbox'a od Light My Fire
    (w skład wchodzą 3 pojemniki, podstawka do krojenia z sitkiem i pojemnik na przyprawy).
    Spork czyli łyżko-widelec - jeden oryginalny od LMF drugi to kopia z Tesco.





    Wypowiedz się (1)



    Wiosenny spacer


    Zielono się zrobiło - wiosna przyszła :)







    Wypowiedz się (0)



    Pszczółka


    Najnowszy nabytek - nożyk powstał w kooperacji dwóch knifemakerów. Klinga od Tlima a rękojeść Trollsky'ego.











    Wypowiedz się (1)



    Przygotowanie do długiego weekendu




    Wypowiedz się (1)



    Majówka 2013




    W tym roku razem z ekipa pojechaliśmy na majowy długi weekend do Żabnicy (koło Węgierskiej Górki),
    gdzie wynajęliśmy domek letniskowy w Ośrodku Wypoczynkowym „Beskidy”.
    Ośrodek znajduje się na terenie Żywieckiego Parku Krajobrazowego,
    został wybudowany na wysokości 630 m n.p.m. na polanie a wokół niej rośnie las.
    Ośrodek otoczony jest ze wszystkich stron górami min. Abrahamów (857 m n.p.m.), Romanka (1366 m n.p.m.),
    Martoszka (1288 m n.p.m.), Rysianka (1322 m n.p.m.), Lipowska (1323 m n.p.m.), Boraczy Wierch (1244 m n.p.m.),
    Redykalny Wierch (1144 m n.p.m.), Prusów (1010 m n.p.m.).
    Czterysta metrów od ośrodka znajduje się skrzyżowanie szlaków górskich.



    Pierwszego dnia (1 maj) jako rozgrzewkę wybraliśmy wejście na Halę Boraczą.
    Plany na kolejne dwa dni zniszczyła pogoda (deszcz i burze),
    dlatego wybraliśmy się zwiedzić Muzeum Browaru Żywiec co poprawiło nam humory
    (pewnie duży wpływ miała tutaj degustacja piwa).



    Czwartego dnia pogoda troszkę się polepszyła i przestał padać deszcz więc postanowiliśmy to wykorzystać
    i wyruszyliśmy na poważniejszą wędrówkę po górach.
    Na polu boju zostaliśmy z Kasią - moją dziewczyną
    (reszta ekipy odpuściła sobie chodzenie po górach wybierając jazdę konno, rower lub odpoczynek w domku).



    O godzinie 9.30 wyruszyliśmy zielonym szlakiem w kierunku Rysianki,
    po około dwóch godzinach dotarliśmy do schroniska PTTK na Hali Rysianka.
    Podczas tego odcinka miałem mały kryzys po kilku dość ostrych podejściach,
    pewnie miał on związek z degustacją w Browarze Żywiec i wieczornym grillem dzień wcześniej.
    Wybraliśmy sobie chyba najgorszą trasę ze wszystkich możliwych do podejścia
    i pewnie dlatego na tym szlaku nie było nikogo aż do schroniska.
    Spotkaliśmy tylko jedną parę turystów i to idącą w przeciwną stronę.
    Ale kryzys został pokonany i dotarliśmy na Halę Rysianki,
    gdzie z czystym sercem mogę polecić żurek w schronisku, który był naprawdę dobry i wzmacniający.



    Chwilę później byliśmy w schronisku na Hali Lipowskiej i tu dokończyliśmy obiad dopychając się pierogami ruskimi.
    Jedyne widoki jakie podziwialiśmy z tych miejsc to widoki na kartce pocztowej.
    Przez cały dzień utrzymywała się mgła i nie było nic widać dalej niż 40 metrów.





    Z Hali Lipowskiej ruszyliśmy dalej na Redykalny Wierch a potem do schroniska na Hali Boraczej i zejście do domku.
    Wychodząc z ośrodka odpaliłem aplikację „Moje trasy” na komórce,
    dzięki czemu mogę zamieścić tu kilka danych z wycieczki oraz dokładną mapę i widok z Google earth.





    Odległość 18,5 km
    Czas 6h 00min
    Czas w ruchu 4h 45min
    Średnia prędkość 3,21 km/h
    Średnia prędkość w ruchu 3,78 km/h
    Wysokość maksymalna 1309,44 m

    Wypowiedz się (1)



    Błękitna Delica




    Wypowiedz się (0)



    Zestaw EDC - Every Day Carry


    Na urodzinki dostałem organizer EDC Maxpedition Mini Pocket, w którym mam schowane:
    - latarka Fenix PD32
    - multitool Leatherman Supertool 300
    - Victorinox Nomad lub zamiennie Victorinox OH Trailmaster Black
    - chusteczki nawilżone i kilka plastrów
    - długopis
    - zapalniczka BiC





    Wypowiedz się (0)



    Noże na długim weekendzie


    Kilka fotek , które zrobiłem podczas pobytu w Żabnicy:





    Wypowiedz się (0)



    Supertool


    A dokładnie Leatherman Supertool 300 - moje najczęściej stosowane narzędzie (poza nożem).

    Ten multitool posiada następujące narzędzia:

    - kombinerki
    - przecinak do drutu (wymienne końcówki)
    - nóż - ostrze gładkie
    - nóż - ostrze ząbkowane
    - pilnik do metalu i drewna
    - piła
    - śrubokręt płaski 5/16''
    - śrubokręt płaski 7/32''
    - śrubokręt płaski 1/8''
    - śrubokręt krzyżak
    - szpikulec / szydło
    - otwieracz do kapsli i puszek
    - miarka
    - kółko do przewleczenia linki
    - przyrząd do zdejmowania izolacji







    Wypowiedz się (2)



    Byrd Meadowlark


    Kilka zdjęć nożyka, którego już nie posiadam.
    Został zastąpiony przez Spyderco Delica ale muszę przyznać,
    że był bardzo fajny jako EDC i nosiłem go nawet do garnituru.









    Wypowiedz się (0)



    Ontario Joe Pardue Utilitac II


    Kolejny nożyk z moich zbiorów, który zmienił właściciela:

     



    Wypowiedz się (1)



    Taktyczny Gumball 3000


    Dzisiaj w okolicy mojego miasta przebiegała trasa rajdu Gumball 3000,
    w którym jadą najszybsze i najdroższe auta świata.
    Można by spytać co w tym taktycznego ?
    Otóż w tym roku duża część jadących samochodów pomalowana była w kamuflażu.
    Niestety troszkę za późno skończyłem pracę więc widziałem tylko końcówkę przejazdu tych 120. wspaniałych pojazdów.





    Najbardziej mnie interesującym kamuflażem na samochodach
    było malowanie wykorzystane przez zespół House Cartu a stworzone przez firmę Kryptek.



    Były też auta terenowe.





    Jak i "zwyczajne" (czytaj niepomalowane) szybkie samochody.









    No i musiała być POMPA i NIE BYŁO LIPY





    Wypowiedz się (0)



    Rat 3


    Następny nożyk, który zmienił właściciela to przerabiany przez 3,14 Rat 3.
    Na zdjęciach widać oryginalny nożyk i nożyk ze zmienionymi okładzinami na rękojeści.









    Wypowiedz się (0)



    W drodze


    Dzisiaj nic o nożach i survivalu.

    Fotki z wypadu Fiatem 125p i Suzuki Intruderem na zlot zabytków w Strumieniu.











    Wypowiedz się (0)



    Zlot pojazdów zabytkowych w Zabełkowie


    Znowu nie będzie akcentów survivalowo-taktycznych a będą samochody.
    W weekend byłem wraz z moją dziewczyną i znajomymi na zlocie pojazdów zabytkowych w Zabełkowie, poniżej kilka zdjęć z tej imprezy:



















    Wypowiedz się (0)



    Tomahawk


    Dawno nic nie wrzucałem, jest to spowodowane brakiem czasu.
    Nowa praca i takie tam sprawy. Ale obiecuję poprawę !
    Na razie starsze zdjęcia Tomahawka wykonanego przez Grzegorza Surdel,
    znanego w środowisku knifemakerskim pod nickiem 3,14.

     



    Wypowiedz się (0)



    Muzeum Techniki TATRA w Koprzywnicy


    W sobotę wybraliśmy się do Kopřivnice (Czechy), gdzie w 1850 roku powstała fabryka samochodów Tatra.
    W fabryce produkowane były samochody osobowe i ciężarowe. Fabryka działa do dzisiaj jednak produkuje tylko jeden model samochodu ciężarowego.
    Natomiast w centrum Koprzywnicy znajduje się nieduże ale bardzo ciekawe muzeum pojazdów tej marki.

    Muzeum znajduje się 50 km od dawnego przejścia granicznego w Chałupkach.

    Záhumenní 367/1
    742 21 Kopřivnice
    Česká republika

    Strona internetowa























    Wypowiedz się (0)



    Casio G-Shock DW-6900


    Fotki zrobione do recki na Zombie Zone -> LINK







    Wypowiedz się (0)



    Sierpniowy długi weekend


    Tym razem długi weekend spędziliśmy w Korbielowie. Przyjechaliśmy w środę po pracy.
    Nie polecam drogi z Katowic przez Tychy, Pszczynę i Bielsko.
    Straciliśmy mnóstwo czasu stojąc w korkach przez remont dwupasmówki w Tychach.
    Dużo lepszym rozwiązaniem jest przejazd wiślanką z Katowic do Skoczowa i tam wjazd na S1 omijającą Bielsko.
    Rano zwarci i gotowi wyruszyliśmy na Halę Miziową.













    Podejście do schroniska PTTK na Hali Miziowej rozpoczęliśmy z Korbielowa Kamiennej zielonym szlakiem.
    Podejście trwa około 2,5 godziny. Pogoda dopisała i słoneczko mocno grzało, czasami nawet zbyt mocno.
    W schronisku zjedliśmy bardzo smaczny żurek z jajkiem i po wysuszeniu ciuchów ruszyliśmy w stronę Pilska.
    Doszliśmy do granicy Polsko-Słowackiej na wysokość 1450 m, skąd podziwialiśmy piękne widoki.
    Niestety bardzo wzmożony ruch turystów zniechęcił nas do podejścia tych kilkuset metrów na sam szczyt - Pilsko.
    Jako drogę powrotną wybraliśmy, trochę dłuższy ale łagodniejszy szlak żółty, który prowadzi do Korbielowa,
    gdzie łączy się z szlakiem zielonym.



    Pokonaliśmy dystans 15,77 kilometrów w ciągu 5,5 godziny z godzinną przerwą w schronisku.
    Korzystając z aplikacji "Moje trasy" zarejestrowałem mapę i parametry naszej wyprawy np.:
    - średnia prędkość: 2,84 km/h
    - średnia prędkość ruchu: 3,43 km/h
    - różnica wysokości: 896 m



    Przy schronisku dołączył do nas mały przyjaciel.





    Dzień zakończyliśmy obiadem w Starej Karczmie w Jeleśni i butelką miodowego Jack'a przy ognisku.

    Poranek w piątek był ciężki ale go przespaliśmy.
    Ponieważ nie mieliśmy żadnych planów na ten dzień stwierdziliśmy, że jedziemy do Żywca.
    Po znalezieniu wolnego miejsca parkingowego, co nie było takie łatwe,
    wybraliśmy się na spacer połączony z podziwianiem zabytków.



     



    Po spacerze poszliśmy na obiad do Karczmy Żywieckiej, gdzie zjedliśmy naprawdę dobre zupy:
    serową i cebulową oraz inne dobre dania.
    Polecam restaurację osobom cierpliwym - przy dużym ruchu kelnerki mają dużo pracy i czasami nie zauważają,
    że ktoś chce złożyć zamówienie lub zapłacić.



    Po obiedzie wróciliśmy do hotelu, gdzie czekało zimne piwo.
    Wszystko co dobre szybko się kończy - w sobotę rano wracaliśmy do domu.


    Sprzęt

    Przez weekend posługiwałem się głównie "pszczółką" czyli finką z ostrzem od Tlima i rękojeścią od Trollsky'ego.
    Oprócz niej w góry zabrałem Plecak Wisport Sparrow 20 a w nim:
    apteczkę, latarkę Fenix PD32, Leatherman Supertool 300, rękawiczki Mechanix i bukłak Source 2l.







    Wypowiedz się (0)



    Poranny spacer po parku


    Kilka fotek nowej "zabawki" - SOGa Seal Pup oraz parkowych widoków z porannego spaceru.

















    Wypowiedz się (0)



    Ka-Bar 5701 Zombie ''War'' Sword


    Fotografie zrobione do recenzji na zombie-zone.pl w kwietniu 2012 roku.
    Recka na ZZ         Recka na Spec News







     







    I jeszcze takie trzy zrobione w akademiku:







    Wypowiedz się (0)



    SOG Seal Pup M37


    Wrzesień się zaczął, dzieciaki wróciły do szkół na lekcje więc i ja zacznę od lekcji historii.

    SOG Specialty Knives & Tools

    SOG Specialty Knives & Tools zajmuje się produkcją noży i narzędzi.
    Firma została założona w 1986 roku przez Spencera i Glorię Frazer.
    Nazwa SOG pochodzi od nazwy ściśle tajnego, wielozadaniowego oddziału sił specjalnych Stanów Zjednoczonych
    MACV-SOG: Military Assistance Command, Vietnam Studies and Observations Group
    (Dowództwo Wsparcia Militarnego, Wietnam – Grupa Studyjno-Obserwacyjna)
    działającego podczas konfliktu w Wietnamie, w Laosie i Kambodży.


    Zdjęcie zaczerpnięte z Wikipedii.

    Nie tylko nazwa ale również najbardziej znane produkty firmy SOG pochodzą od tego oddziału.
    SOG S1 Bowie, SOG SCUBA/Demo czy SOG Recon były replikami noży używanych przez oddziały MACV-SOG w Wietnamie.
    Kolejnym ważnym nożem w historii SOGa jest SOG Trident S2 Bowie, którego nazwa odnosi się do logo
    uważanej za najlepszą jednostkę sił specjalnych Navy SEALS.
    Nóż różnił się od poprzedników tym, że na rękojeści zamiast skóry została użyta micarta i zmieniono rodzaj stali użytej na ostrze.
    Noże te miały wspólne cechy: wielkość, jelec na rękojeści, wykończenie ostrza i skórzaną pochwę.
    Długość całkowita tych noży przekraczała 25 cm (10.75, 12 lub 12.25 cali zależnie od modelu)
    a długość ostrza przekraczała 15 cm (6.25, 7, 7.25 cali zależnie od modelu).
    Ostrza S1 Bowie i Recon Bowie wykonane były ze stali wysokowęglowej SK5 i dla zmniejszenia korozji
    pokryte były „gun-blued”, czyli oksydowane jak broń palna, co w efekcie dało piękne, ciemne ostrze.
    Natomiast SCUBA/Demo i Trident S2 Bowie wykonane były ze stali AUS-8 odpornej na korozję,
    czyli japońskiej stali o średniej zawartości węgla i dużej zawartości chromu.


    Od góry: S1 Bowie, Recon Bowie i SCUBA/Demo.
    Zdjęcie zaczerpnięte ze strony SOG Knives Collectors.

    Od założenia firmy minęło wiele lat, obecnie produkowane są noże ze stałą klingą,
    foldery, czyli noże składane, multitoole a nawet tomahawki, siekierki, piły czy łopaty.
    SOG wymyślił i opatentował kilka innowacyjnych rozwiązań a jednak ciągle bazuje na historii noży z Wietnamu.
    Jest to szczególnie widoczne wśród noży typu fixed, czyli ze stałą klingą.
    Dostępne w sprzedaży są noże Bowie 2.0, Recon Bowie 2.0, Demo 2.0, Trydent 2.0,
    które są nowoczesnymi modelami pierwszych noży wyprodukowanych przez SOGa.
    Na pierwszych nożach bazuje wiele innych modeli w tym także Seal Pup.



    SOG Seal Pup (M37) - podstawowe dane:

    typ: fixed
    stal: AUS-8
    długość całkowita: 24,0 cm
    długość ostrza: 12,3 cm
    długość KT: 10,8 cm
    grubość ostrza: 0,3 cm
    waga: 151 g
    kształt ostrza: clip point
    rodzaj ostrza: częściowo ząbkowane
    wykończenie: powłoka proszkowa
    rękojeść: nylon wzmocniony włóknem szklanym

     

    SOG Seal Pup jest mniejszym bratem noża Seal 2000.
    Podczas wykonanego przez rząd Stanów Zjednoczonych programu oceny,
    którego celem było przetestowanie noży pod kontem użytkowania w ekstremalnych warunkach,
    nóż Seal 2000 pokonał modele innych producentów.
    SOG jako producent zwycięskiego noża mógł się poszczycić tytułem dostawcy noża dla Navy Seals.
    Zgodnie z informacją na stronie producenta program oceny zawierał próby złamania czubka, próby złamania ostrza,
    próby ostrości i wytrzymałości krawędzi tnącej, próby uszkodzenia rękojeści, test dwutygodniowego zanurzenia w słonej wodzie,
    testy cięcia przeprowadzane na linach różnego rodzaju, odporność na ogień, testy rąbania i wiele innych.
    Jako mniejsza wersja pierwszy model Seal Pup miał taki sam design i budowę a także wykonany był z tej samej stali AUS-6,
    co zapewniało takie same własności wytrzymałościowe tego noża jak jego większego brata.



    Obecnie dostępne są dwie wersje noża Seal Pup: opisywany Seal Pup M37 i Seal Pup Elite.
    Obie różnią się od pierwszego modelu Seal Pup. Najważniejszą zmianą jest zastosowanie zamiast AUS-6 stali AUS-8
    poddanej procesowi Cryogenic Heat Treatment, czyli wymrażania.
    Proces ten polega na powolnym obniżaniu temperatury noża do -180ºC a następnie podniesienia ponownie do temperatury pokojowej.
    Zastosowanie takiej obróbki stali ma spowodować zwiększenie wytrzymałości i odporności na ścieranie.
    W nowym Seal Pup zmniejszono ricasso, czyli nienaostrzony fragment klingi przed jelcem,
    na którym można oprzeć palec wskazujący podczas dokładnych prac.
    Minimalnie zmieniono linie szlifów i rękojeść oraz wprowadzono nowe logo.
    W Seal Pup Elite dodatkowo zastosowano powłokę TiNi (Titanium nitride) oraz poprzeczne nacięcia na grzbiecie noża.


    Porównanie obu wersji Seal Pup
    Zdjęcie zaczerpnięte ze strony SOG Specialty Knives & Tools.

    Nóż jest średniej wielkości fixedem o kształcie zaliczającym go do grupy noży taktycznych i fighterów,
    czyli noży przeznaczonych do walki. Ale sprawdzi się także na biwaku, ognisku, wycieczce w góry,
    podczas nurkowania lub na polowaniu a także wszędzie tam, gdzie go zabierzecie.
    Ze względu na spore rozmiary (szczególnie w nylonowej pochwie) nie polecam go jako EDC
    (Every Day Carry - nóż noszony codziennie) choć ostatnio sam go tak noszę

     

    Patrząc na Seal Pup wyraźnie widać wpływ pierwszych noży SOG.
    Jelec i duże ricasso, ciemna powłoka na ostrzu oraz zaczerpnięte z S1 Bowie
    ukształtowane na grzbiecie noża dwa garby i linia szlifów wskazują, że „Vietnam-era Knives”
    były wzorem podczas projektowania Seal Pup jaki i innych fixedów SOGa.



    Rękojeść z nylonem wzmocniony włóknem szklanym jest bardzo wygodna i dopasowana do dłoni.
    Poprzez zastosowanie chropowatego wzoru nie ślizga się. Ukształtowanie rękojeści i jej powierzchnia
    zapewniają swobodną pracę nawet w grubszych rękawiczkach. Na końcu rękojeści znajduje się dziurka na linkę.





    Nóż możemy kupić z pochwą nylonową lub z kydexu.
    Ja przy zakupie miałem do wyboru tylko nylonowa co wyszło mi na dobre
    ponieważ do kieszonki z przodu pochwy idealnie mieści się mój multitool Leatherman Supertool 300.
    I z takim zestawem jako EDC poruszam się obecnie. W kieszonce na pewno zmieszczą się inne modele tooli
    ponieważ Supertool 300 jest jednym z większych na rynku.
    Pochewkę możemy nosić przy pasku lub przymocować ją do plecaka, torby lub kamizelki taktycznej z systemem molle
    bez kupowania dodatkowych pasków mocujących co jest konieczne w niektórych pochwach innych producentów.
    Wystarczy tylko odpiąć jeden klips z tyłu pochwy i przeciągnąć pasek mocujący przez system molle.



    Wypowiedz się (1)



    Nóż Składany/Saperski Gerlach III generacja


    W ramach rozliczenia transakcji otrzymałem nóż saperski firmy Gerlach.

    Historia polskiego noża saperskiego ma swój początek w Niemczech,
    gdzie pod koniec XIX wieku rozpoczęto produkcję noża kieszonkowego Mercator.
    Nóż ten został zaprojektowany przez firmę H. Kaufmann a jego wykorzystanie podczas I Wojny Światowej spowodowało,
    że został nazywany „Kaiser Wilhelm Messer”, czyli nożem cesarza Wilhelma. Armia Cesarza doceniła jego prostotę i niezawodność.
    Wracający z Niemiec po II Wojnie Światowej żołnierze przywieźli ten model do Stanów,
    gdzie zyskał popularność również wśród cywili.
    Mercator jest ciągle produkowany. W 1995 roku produkcję tego noża przejęła niemiecka firma Otter.


    Nóz Mercator firmy Otter
    Zdjęcie zaczerpnięte ze strony Otter-Messer

    Na bazie noża Mercator powstał w Fabryce Wyrobów Nożowniczych Gerlach pierwszy polski nóż składany.
    Było on produkowany od 1963 do 1971 roku. Rękojeść miał wyprofilowaną z jednego kawałka blachy,
    do której przynitowane były okładziny z tekstolitu. Ostrze, otwierane za pomocą wycięcia pod paznokieć,
    blokowało się w pozycji otwartej za sprawą prostej blokady (działającej na zasadzie dźwigni).
    Naciśniecie wystającego przycisku, znajdującego się w 1/3 długości rękojeści, na grzbiecie noża powodowało zwolnienie blokady ostrza.
    Na ostrzu wybita była nazwa producenta – „GERLACH”, rok produkcji i rodzaj stali – „NIERDZEWNY”.
    W końcowej części pośrodku noża zamocowane było uszko.


    Nóż składany Gerlach III generacja.

    Druga wersja noża produkowana była od 1972 roku w Fabryce Wyrobów Nożowniczych Gerlach
    a od 1975 po zmianie nazwy w Kombinacie Wyrobów Nożowniczych i Nakryć Stołowych "Gerlach”.
    Nóż był produkowany prawdopodobnie do 1978 roku. W nożu tym zmieniono całkowicie konstrukcję.
    Rękojeść zrobiona była nie z jednego ale z dwóch znitowanych kawałków blachy
    przedzielonych w tylnej części rękojeści wstawką z tekstolitu.
    Uszko przesunięto bliżej grzbietu rękojeści.


    Nóż składany Gerlach III generacja.

    Trzecia wersja noża różni się od poprzedniej blokadą – zastosowano blokadę prostą bez wystającego przycisku.
    Możliwość jej spuszczenia daje wycięcie w rękojeści. Blokada mocowana jest na jednym pinie.
    Zamiast tekstolitu jako przedzielenie okładzin zastosowano element stalowy.
    Wersja ta produkowana była prawdopodobnie od 1979 r.
    W 1982 roku Kombinat Wyrobów Nożowniczych i Nakryć Stołowych „Gerlach”
    zmienia nazwę na Fabryka Nakryć Stołowych "Gerlach", która funkcjonuje do 1992 roku.
    Następnie przekształcono ją w Jednoosobową Spółkę Skarbu Państwa a w 1995 w Spółkę Akcyjną.
    Poszczególne zmiany w firmie nie wpłynęły na jakość noża.


    Nóż składany Gerlach III generacja.

    Dane noża:

    długość ostrza:   10 cm
    długość krawędzi tnącej:   9 cm
    długość otwartego noża:   23 cm
    długość złożonego noża:   13 cm
    blokada: back-lock
    stal: nierdzewna
    okładziny: tekstolit










    Wypowiedz się (3)



    1 Śląski Zlot Pojazdów Zabytkowych Ruda Śląska 2013


    Zlot uważam za bardzo udany. Naprawdę fajnie spędziliśmy dzień.
    Przejazd według itinerera był super pomysłem (aż szkoda, że taki krótki).

    Kilka moich zdjęć z imprezy:



























    Wypowiedz się (1)




Poprzednie wpisy