Kategorie:



Polecamy:


















Archiwum:





       



    Ka-Bar 5701 Zombie ''War'' Sword


    Fotografie zrobione do recenzji na zombie-zone.pl w kwietniu 2012 roku.
    Recka na ZZ         Recka na Spec News







     







    I jeszcze takie trzy zrobione w akademiku:







    Wypowiedz się (0)



    SOG Seal Pup M37


    Wrzesień się zaczął, dzieciaki wróciły do szkół na lekcje więc i ja zacznę od lekcji historii.

    SOG Specialty Knives & Tools

    SOG Specialty Knives & Tools zajmuje się produkcją noży i narzędzi.
    Firma została założona w 1986 roku przez Spencera i Glorię Frazer.
    Nazwa SOG pochodzi od nazwy ściśle tajnego, wielozadaniowego oddziału sił specjalnych Stanów Zjednoczonych
    MACV-SOG: Military Assistance Command, Vietnam Studies and Observations Group
    (Dowództwo Wsparcia Militarnego, Wietnam – Grupa Studyjno-Obserwacyjna)
    działającego podczas konfliktu w Wietnamie, w Laosie i Kambodży.


    Zdjęcie zaczerpnięte z Wikipedii.

    Nie tylko nazwa ale również najbardziej znane produkty firmy SOG pochodzą od tego oddziału.
    SOG S1 Bowie, SOG SCUBA/Demo czy SOG Recon były replikami noży używanych przez oddziały MACV-SOG w Wietnamie.
    Kolejnym ważnym nożem w historii SOGa jest SOG Trident S2 Bowie, którego nazwa odnosi się do logo
    uważanej za najlepszą jednostkę sił specjalnych Navy SEALS.
    Nóż różnił się od poprzedników tym, że na rękojeści zamiast skóry została użyta micarta i zmieniono rodzaj stali użytej na ostrze.
    Noże te miały wspólne cechy: wielkość, jelec na rękojeści, wykończenie ostrza i skórzaną pochwę.
    Długość całkowita tych noży przekraczała 25 cm (10.75, 12 lub 12.25 cali zależnie od modelu)
    a długość ostrza przekraczała 15 cm (6.25, 7, 7.25 cali zależnie od modelu).
    Ostrza S1 Bowie i Recon Bowie wykonane były ze stali wysokowęglowej SK5 i dla zmniejszenia korozji
    pokryte były „gun-blued”, czyli oksydowane jak broń palna, co w efekcie dało piękne, ciemne ostrze.
    Natomiast SCUBA/Demo i Trident S2 Bowie wykonane były ze stali AUS-8 odpornej na korozję,
    czyli japońskiej stali o średniej zawartości węgla i dużej zawartości chromu.


    Od góry: S1 Bowie, Recon Bowie i SCUBA/Demo.
    Zdjęcie zaczerpnięte ze strony SOG Knives Collectors.

    Od założenia firmy minęło wiele lat, obecnie produkowane są noże ze stałą klingą,
    foldery, czyli noże składane, multitoole a nawet tomahawki, siekierki, piły czy łopaty.
    SOG wymyślił i opatentował kilka innowacyjnych rozwiązań a jednak ciągle bazuje na historii noży z Wietnamu.
    Jest to szczególnie widoczne wśród noży typu fixed, czyli ze stałą klingą.
    Dostępne w sprzedaży są noże Bowie 2.0, Recon Bowie 2.0, Demo 2.0, Trydent 2.0,
    które są nowoczesnymi modelami pierwszych noży wyprodukowanych przez SOGa.
    Na pierwszych nożach bazuje wiele innych modeli w tym także Seal Pup.



    SOG Seal Pup (M37) - podstawowe dane:

    typ: fixed
    stal: AUS-8
    długość całkowita: 24,0 cm
    długość ostrza: 12,3 cm
    długość KT: 10,8 cm
    grubość ostrza: 0,3 cm
    waga: 151 g
    kształt ostrza: clip point
    rodzaj ostrza: częściowo ząbkowane
    wykończenie: powłoka proszkowa
    rękojeść: nylon wzmocniony włóknem szklanym

     

    SOG Seal Pup jest mniejszym bratem noża Seal 2000.
    Podczas wykonanego przez rząd Stanów Zjednoczonych programu oceny,
    którego celem było przetestowanie noży pod kontem użytkowania w ekstremalnych warunkach,
    nóż Seal 2000 pokonał modele innych producentów.
    SOG jako producent zwycięskiego noża mógł się poszczycić tytułem dostawcy noża dla Navy Seals.
    Zgodnie z informacją na stronie producenta program oceny zawierał próby złamania czubka, próby złamania ostrza,
    próby ostrości i wytrzymałości krawędzi tnącej, próby uszkodzenia rękojeści, test dwutygodniowego zanurzenia w słonej wodzie,
    testy cięcia przeprowadzane na linach różnego rodzaju, odporność na ogień, testy rąbania i wiele innych.
    Jako mniejsza wersja pierwszy model Seal Pup miał taki sam design i budowę a także wykonany był z tej samej stali AUS-6,
    co zapewniało takie same własności wytrzymałościowe tego noża jak jego większego brata.



    Obecnie dostępne są dwie wersje noża Seal Pup: opisywany Seal Pup M37 i Seal Pup Elite.
    Obie różnią się od pierwszego modelu Seal Pup. Najważniejszą zmianą jest zastosowanie zamiast AUS-6 stali AUS-8
    poddanej procesowi Cryogenic Heat Treatment, czyli wymrażania.
    Proces ten polega na powolnym obniżaniu temperatury noża do -180ºC a następnie podniesienia ponownie do temperatury pokojowej.
    Zastosowanie takiej obróbki stali ma spowodować zwiększenie wytrzymałości i odporności na ścieranie.
    W nowym Seal Pup zmniejszono ricasso, czyli nienaostrzony fragment klingi przed jelcem,
    na którym można oprzeć palec wskazujący podczas dokładnych prac.
    Minimalnie zmieniono linie szlifów i rękojeść oraz wprowadzono nowe logo.
    W Seal Pup Elite dodatkowo zastosowano powłokę TiNi (Titanium nitride) oraz poprzeczne nacięcia na grzbiecie noża.


    Porównanie obu wersji Seal Pup
    Zdjęcie zaczerpnięte ze strony SOG Specialty Knives & Tools.

    Nóż jest średniej wielkości fixedem o kształcie zaliczającym go do grupy noży taktycznych i fighterów,
    czyli noży przeznaczonych do walki. Ale sprawdzi się także na biwaku, ognisku, wycieczce w góry,
    podczas nurkowania lub na polowaniu a także wszędzie tam, gdzie go zabierzecie.
    Ze względu na spore rozmiary (szczególnie w nylonowej pochwie) nie polecam go jako EDC
    (Every Day Carry - nóż noszony codziennie) choć ostatnio sam go tak noszę

     

    Patrząc na Seal Pup wyraźnie widać wpływ pierwszych noży SOG.
    Jelec i duże ricasso, ciemna powłoka na ostrzu oraz zaczerpnięte z S1 Bowie
    ukształtowane na grzbiecie noża dwa garby i linia szlifów wskazują, że „Vietnam-era Knives”
    były wzorem podczas projektowania Seal Pup jaki i innych fixedów SOGa.



    Rękojeść z nylonem wzmocniony włóknem szklanym jest bardzo wygodna i dopasowana do dłoni.
    Poprzez zastosowanie chropowatego wzoru nie ślizga się. Ukształtowanie rękojeści i jej powierzchnia
    zapewniają swobodną pracę nawet w grubszych rękawiczkach. Na końcu rękojeści znajduje się dziurka na linkę.





    Nóż możemy kupić z pochwą nylonową lub z kydexu.
    Ja przy zakupie miałem do wyboru tylko nylonowa co wyszło mi na dobre
    ponieważ do kieszonki z przodu pochwy idealnie mieści się mój multitool Leatherman Supertool 300.
    I z takim zestawem jako EDC poruszam się obecnie. W kieszonce na pewno zmieszczą się inne modele tooli
    ponieważ Supertool 300 jest jednym z większych na rynku.
    Pochewkę możemy nosić przy pasku lub przymocować ją do plecaka, torby lub kamizelki taktycznej z systemem molle
    bez kupowania dodatkowych pasków mocujących co jest konieczne w niektórych pochwach innych producentów.
    Wystarczy tylko odpiąć jeden klips z tyłu pochwy i przeciągnąć pasek mocujący przez system molle.



    Wypowiedz się (1)



    Nóż Składany/Saperski Gerlach III generacja


    W ramach rozliczenia transakcji otrzymałem nóż saperski firmy Gerlach.

    Historia polskiego noża saperskiego ma swój początek w Niemczech,
    gdzie pod koniec XIX wieku rozpoczęto produkcję noża kieszonkowego Mercator.
    Nóż ten został zaprojektowany przez firmę H. Kaufmann a jego wykorzystanie podczas I Wojny Światowej spowodowało,
    że został nazywany „Kaiser Wilhelm Messer”, czyli nożem cesarza Wilhelma. Armia Cesarza doceniła jego prostotę i niezawodność.
    Wracający z Niemiec po II Wojnie Światowej żołnierze przywieźli ten model do Stanów,
    gdzie zyskał popularność również wśród cywili.
    Mercator jest ciągle produkowany. W 1995 roku produkcję tego noża przejęła niemiecka firma Otter.


    Nóz Mercator firmy Otter
    Zdjęcie zaczerpnięte ze strony Otter-Messer

    Na bazie noża Mercator powstał w Fabryce Wyrobów Nożowniczych Gerlach pierwszy polski nóż składany.
    Było on produkowany od 1963 do 1971 roku. Rękojeść miał wyprofilowaną z jednego kawałka blachy,
    do której przynitowane były okładziny z tekstolitu. Ostrze, otwierane za pomocą wycięcia pod paznokieć,
    blokowało się w pozycji otwartej za sprawą prostej blokady (działającej na zasadzie dźwigni).
    Naciśniecie wystającego przycisku, znajdującego się w 1/3 długości rękojeści, na grzbiecie noża powodowało zwolnienie blokady ostrza.
    Na ostrzu wybita była nazwa producenta – „GERLACH”, rok produkcji i rodzaj stali – „NIERDZEWNY”.
    W końcowej części pośrodku noża zamocowane było uszko.


    Nóż składany Gerlach III generacja.

    Druga wersja noża produkowana była od 1972 roku w Fabryce Wyrobów Nożowniczych Gerlach
    a od 1975 po zmianie nazwy w Kombinacie Wyrobów Nożowniczych i Nakryć Stołowych "Gerlach”.
    Nóż był produkowany prawdopodobnie do 1978 roku. W nożu tym zmieniono całkowicie konstrukcję.
    Rękojeść zrobiona była nie z jednego ale z dwóch znitowanych kawałków blachy
    przedzielonych w tylnej części rękojeści wstawką z tekstolitu.
    Uszko przesunięto bliżej grzbietu rękojeści.


    Nóż składany Gerlach III generacja.

    Trzecia wersja noża różni się od poprzedniej blokadą – zastosowano blokadę prostą bez wystającego przycisku.
    Możliwość jej spuszczenia daje wycięcie w rękojeści. Blokada mocowana jest na jednym pinie.
    Zamiast tekstolitu jako przedzielenie okładzin zastosowano element stalowy.
    Wersja ta produkowana była prawdopodobnie od 1979 r.
    W 1982 roku Kombinat Wyrobów Nożowniczych i Nakryć Stołowych „Gerlach”
    zmienia nazwę na Fabryka Nakryć Stołowych "Gerlach", która funkcjonuje do 1992 roku.
    Następnie przekształcono ją w Jednoosobową Spółkę Skarbu Państwa a w 1995 w Spółkę Akcyjną.
    Poszczególne zmiany w firmie nie wpłynęły na jakość noża.


    Nóż składany Gerlach III generacja.

    Dane noża:

    długość ostrza:   10 cm
    długość krawędzi tnącej:   9 cm
    długość otwartego noża:   23 cm
    długość złożonego noża:   13 cm
    blokada: back-lock
    stal: nierdzewna
    okładziny: tekstolit










    Wypowiedz się (3)



    1 Śląski Zlot Pojazdów Zabytkowych Ruda Śląska 2013


    Zlot uważam za bardzo udany. Naprawdę fajnie spędziliśmy dzień.
    Przejazd według itinerera był super pomysłem (aż szkoda, że taki krótki).

    Kilka moich zdjęć z imprezy:



























    Wypowiedz się (1)



    EDC - EveryDayCarry


    Zdjęcie mojej torby EDC zrobione dla portalu EveryDayCarry.pl



    Wypowiedz się (0)



    Oksydowany Victorinox Trailmaster/Trekker/Trailer M


    Nożyk opisałem na zombie-zone.pl

    A tu fotki do tego opisu:













    Wypowiedz się (0)



    SOG Pentagon Elite PE 14


    Bardzo dobry nożyk. Ciężko było się rozstać ale już ma nowego właściciela.

     



    Wypowiedz się (0)



    Sobotni wypad na Skrzyczne


    W sobotę czternastego września wybrałem się z Kasią w góry.
    Tym razem padło na Skrzyczne, które jest drugim zdobytym przez nas szczytem z Korony Gór Polski.
    Na Koronę Gór Polski składa się 28 szczytów będących najwyższymi szczytami poszczególnych pasm górskich,
    na które prowadzi znakowany szlak turystyczny.
    W zeszłym roku zdobyliśmy Babią Górę - najwyższy szczyt Beskidu Żywieckiego a w sobotę Skrzyczne - najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego.



    Wybraliśmy podejście zielonym szlakiem z centrum Szczyrku do schroniska PTTK na Skrzycznem
    a zeszliśmy szlakiem niebieskim przez Jaworzynę.

     

    W góry zabrałem ze sobą nóż SOG Seal Pup, multitool, latarkę Fenix PD32, butelkę Nalgene z wodą, apteczkę,
    bluzę na przebranie, kurtkę przeciwdeszczową i mapę.





    Świetnym przeżyciem było nasłuchiwanie na wysokości około 800 metrów jelenia ryczącego w dolinie.
    W końcu już wrzesień i czas rykowiska jeleni.



    Pogoda nas nie rozpieszczała i o słoneczku nie było co marzyć ale przynajmniej nie padało.
    W oddali widać jezioro Żywieckie.





    Ostatnie metry podeszliśmy otuleni mgłą.
    Do schroniska było już blisko więc zamiast szukać szlaku w "mleku", siedzieliśmy w barze jedząc góralskie przysmaki.



    Gdy już się wysuszyliśmy i zaspokoiliśmy głód, można było pomyśleć o uwiecznieniu naszego pobytu na szczycie.
    Na szczęście mgła opadła i spokojnie można było pstrykać fotki.

     

     



    Dzięki aplikacji "Moje trasy" zarejestrowałem naszą wyprawę.
    Przeszliśmy prawie 14 kilometrów w ciągu 4 godzin 30 minut z czego w ruchu byliśmy 3 godziny 20 minut.



    Wracając do domu zatrzymaliśmy się na obiad w restauracji "Malinówka" w Wiśle Malince.
    Jest to miejsce, gdzie jadłem najlepszego pstrąga w życiu.



    Wypowiedz się (0)



    Kasiny maluch


    Znalazłem kilka fotek Victorinoxa, którego kiedyś dałem Kasi.
    Pomimo niewielkich rozmiarów, pomagał jej już wielokrotnie i zawsze ma go przy sobie.







    Wypowiedz się (1)



    Kowal bezskrzydły








    Wypowiedz się (1)



    Budowlany Supertool 300










    Wypowiedz się (0)