Kategorie:


Knives
Outdoor
Tools
Wydarzenia
Motoryzacja
Inne

Polecamy:


































Powrót do strony głównej

Zapraszamy do skomentowania wpisu na dole strony.



Majówka 2013




W tym roku razem z ekipa pojechaliśmy na majowy długi weekend do Żabnicy (koło Węgierskiej Górki),
gdzie wynajęliśmy domek letniskowy w Ośrodku Wypoczynkowym „Beskidy”.
Ośrodek znajduje się na terenie Żywieckiego Parku Krajobrazowego,
został wybudowany na wysokości 630 m n.p.m. na polanie a wokół niej rośnie las.
Ośrodek otoczony jest ze wszystkich stron górami min. Abrahamów (857 m n.p.m.), Romanka (1366 m n.p.m.),
Martoszka (1288 m n.p.m.), Rysianka (1322 m n.p.m.), Lipowska (1323 m n.p.m.), Boraczy Wierch (1244 m n.p.m.),
Redykalny Wierch (1144 m n.p.m.), Prusów (1010 m n.p.m.).
Czterysta metrów od ośrodka znajduje się skrzyżowanie szlaków górskich.



Pierwszego dnia (1 maj) jako rozgrzewkę wybraliśmy wejście na Halę Boraczą.
Plany na kolejne dwa dni zniszczyła pogoda (deszcz i burze),
dlatego wybraliśmy się zwiedzić Muzeum Browaru Żywiec co poprawiło nam humory
(pewnie duży wpływ miała tutaj degustacja piwa).



Czwartego dnia pogoda troszkę się polepszyła i przestał padać deszcz więc postanowiliśmy to wykorzystać
i wyruszyliśmy na poważniejszą wędrówkę po górach.
Na polu boju zostaliśmy z Kasią - moją dziewczyną
(reszta ekipy odpuściła sobie chodzenie po górach wybierając jazdę konno, rower lub odpoczynek w domku).



O godzinie 9.30 wyruszyliśmy zielonym szlakiem w kierunku Rysianki,
po około dwóch godzinach dotarliśmy do schroniska PTTK na Hali Rysianka.
Podczas tego odcinka miałem mały kryzys po kilku dość ostrych podejściach,
pewnie miał on związek z degustacją w Browarze Żywiec i wieczornym grillem dzień wcześniej.
Wybraliśmy sobie chyba najgorszą trasę ze wszystkich możliwych do podejścia
i pewnie dlatego na tym szlaku nie było nikogo aż do schroniska.
Spotkaliśmy tylko jedną parę turystów i to idącą w przeciwną stronę.
Ale kryzys został pokonany i dotarliśmy na Halę Rysianki,
gdzie z czystym sercem mogę polecić żurek w schronisku, który był naprawdę dobry i wzmacniający.



Chwilę później byliśmy w schronisku na Hali Lipowskiej i tu dokończyliśmy obiad dopychając się pierogami ruskimi.
Jedyne widoki jakie podziwialiśmy z tych miejsc to widoki na kartce pocztowej.
Przez cały dzień utrzymywała się mgła i nie było nic widać dalej niż 40 metrów.





Z Hali Lipowskiej ruszyliśmy dalej na Redykalny Wierch a potem do schroniska na Hali Boraczej i zejście do domku.
Wychodząc z ośrodka odpaliłem aplikację „Moje trasy” na komórce,
dzięki czemu mogę zamieścić tu kilka danych z wycieczki oraz dokładną mapę i widok z Google earth.





Odległość 18,5 km
Czas 6h 00min
Czas w ruchu 4h 45min
Średnia prędkość 3,21 km/h
Średnia prędkość w ruchu 3,78 km/h
Wysokość maksymalna 1309,44 m

Napisz komentarz:



06.05.2013, 22:45
kaś

Trasa super - ze względu na otoczenie musi być piękna w słoneczny dzień. :) Mimo momentami dość stromego podejścia polecamy zielony szlak. należy tylko pilnować trasy, miejscami ze względu na wypalony las słabo oznaczona :)




Powrót do strony głównej