Kategorie:


Knives
Outdoor
Tools
Wydarzenia
Motoryzacja
Inne

Polecamy:


































Powrót do strony głównej

Zapraszamy do skomentowania wpisu na dole strony.



Włochy - Folgaria


Razem z Kasią i naszymi znajomymi wybraliśmy się na tydzień do włoskiej miejscowości Folgaria.
Jakoś udało się spakować 5 osób z bagażami i sprzętem narciarsko-snowboardowym do auta, co nie było łatwym zadaniem.
Po 12 godzinach jazdy z wiosenną pogodą i brakiem śniegu za oknem, dotarliśmy na miejsce.
Na szczęście wjeżdżając serpentynami do naszej miejscowości śnieg zaczął się pojawiać i w Serradzie
(mała wioska, w której mieszkaliśmy położona ok. 5 km od Folgarii) było go już bardzo dużo
a w nocy dosypało jeszcze kilkadziesiąt centymetrów świeżegoo puchu.



Po rozpakowaniu się w hotelu pojechaliśmy po karnety do Folgarii. Tras narciarskich, które obejmował nasz karnet Folgaria-Fiorrentini
jest akurat wystarczająco na tydzień. Zjeździliśmy praktycznie wszystkie poza najdalszym wyciągiem nr 1 Costa-Moreta.
Najwyżej położona stacja znajduje się na wysokości ok 1850 m n.p.m.







Ze sprzętu nożowo-survivalowo-wyprawowego miałem ze sobą scyzoryk (koniecznie z korkociągiem - w końcu to Włochy)
i opisywany we wcześniejszym wpisie nóż kuchenny Victorinox - przydał się bo śniadania robiliśmy sami.
Dodatkowo miałem ze sobą multitoola Leatherman Surge New i latarkę Fenix.



Podczas podróży korzystaliśmy z dwóch dużych termosów Coleman i Esbit.
Oba sprawdziły się bardzo dobrze i po około dziesięciu godzinach herbata ciągle była ciepła.
(W najbliższym czasie planuję zrobić porównanie tych termosów.)













Napisz komentarz:




Powrót do strony głównej